Bajki dla dzieci

Szewczyk Dratewka - bajka dla dziecka

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Szewczyk Dratewka - bajka dla dziecka - wersja autorska

Jak czytać i opowiadać dziecku bajkę?

Dawno, bardzo dawno temu... Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma lasami żył sobie Szewczyk. Wszyscy ludzie wołali na niego: Dratewka, bo bardzo lubił szyć buty dratwą.

Pewnego dnia do królestwa, w którym mieszkał Szewczyk przyleciał bardzo zły smok, który powiedział, że pożre wszystkie niegrzeczne, płaczące i nieśpiące dzieci. Król nie lubił niegrzecznych, płaczących i nieśpiących dzieci, ale nie mógł pozwolić, by zły smok je pożarł. Wezwał więc dzielnych rycerzy, by pokonali złego smoka. Niestety, smok okazał się silniejszy i pokonał rycerzy. Wydawało się, że sytuacja jest beznadziejna i nie ma już ratunku...

Na szczęście Szewczyk wpadł na pomysł. Mądry chłopiec z tego Szewczyka, no nie? Wymyślił, że skoro złego smoka nie da się pokonać siłą, trzeba użyć podstępu. Zawinął więc w skórę po owieczce: sól, pieprz, chili, ocet i musztardę. W nocy, kiedy zły smok twardo spał, Szewczyk podrzucił mu owieczkę pod grotę.
Rano, kiedy wzeszło słońce, zły smok się obudził i poczuł głód, bo jego brzuch był bardzo pusty. Wyszedł więc z groty i kiedy zobaczył owieczkę, nie wiele przy tym myśląc, pożarł ją. Natychmiast tego pożałował. Bo bardzo rozbolał go brzuch. Zaczęło go coś w nim strasznie palić i piec, więc szybko pobiegł nad rzekę. I pił, i pił, i piił, i piiił, i piiiił, i piiiił, ii piiiiił, iii piiiiił, aż pękł!

Kiedy smok zdechł, król wezwał Szewczyka i powiedział mu, że od dziś to on zostanie królem, dał mu jeszcze królewnę za żonę. Odkąd Szewczyk został królem do jego kraju nie przyleciał ani jeden zły smok, bo wszystkie bały się, że Szewczyk je pokona i dzięki temu wszyscy mieszkańcy królestwa Szewczyka żyli długo i szczęśliwie.

Koniec.

Dobrej nocy dzieci.

 


 

Moje dzieci nigdy przy tej bajce nie zasnęły, ale po niej, jak po godnie spełnionym trudzie, zawsze ;) Ze wszystkich bajek, które im opowiadałem, ta im najbardziej przypadła do gustu (i dziewczynce, i chłopczykowi). A był taki czas, że szczerze nienawidziłem tej bajki, bo ile razy można to samo opowiadać?!? Okazuje się, że baaardzo wiele, a od czasu do czasu dzieci dawały mi wytchnąć i chciały posłuchać innej bajki.